Mam przyjemność po raz drugi uczestniczyć oraz wystawiać swoje drewniane rękodzieło na Giełdzie Minerałów i Biżuterii, która odbędzie się w Warszawie 7 i 8 grudnia jeszcze tego roku czyli 2019 🙂

Wydarzenie odbędzie się w hali OSiR na ul. Nowowiejskiej 37B, co do numeru stoiska nie znam jeszcze szczegółów, lecz jak tylko się dowiem to zamieszczę info na fejsbukowej stronie pracowni. Informacje organizacyjne znadziecie na stronie Giełdy.

Oczywiście serdecznie wszystkich zapraszam, a zwłaszcza tych, którzy śledzą moje poczynania i chcą na żywo poprzymierzać i podotykać rzeczy, które tworzę.

Do zobaczenia! 🙂

Już w ten weekend 2-3 marca odbędzie się Warsaw Mineral Expo 2019 organizowany przez Międzynarodową Giełdę Biżuterii i Minerałów. Przypadł mi zaszczyt wystawić się w strefie projektanta, która znajduje się w sali Turkusowej (mapka – stanowisko T09).

Serdecznie zapraszam nie miłośników nie tylko oryginalnej biżuterii i rękodzieła, lecz także przeróżnych świecidełek, niesamowitych minerałów i różnego rodzaju wyrobów z metali szlachetnych.

Mnie zastaniecie przy stanowisku od 10 do 18 w sobotę oraz niedzielę, ze wszystkimi moimi dotychczasowymi dziełami 🙂

Zapytacie, a cóż to? Ano jak co roku organizowana jest w Warszawie największa w Polsce i jedna z większych: Międzynarodowa Giełda Minerałów i Biżuterii. Tam, w Pałacu Kultury i Nauki, obecnych jest wtedy ponad 400 wystawców nie tylko z kraju, zobaczyć można przeróżne wyroby jubilerskie, niezwykłe minerały, kamienie szlachetne… multum wszystkiego tego pokroju.

Między innymi jest tam również organizowana Strefa Projektantów do której zgłaszają się artyści z autorskimi, oryginalnymi wyrobami – kiedy zobaczyłem, że jest możliwość wysłania zgłoszenia do konkursu o miejsce, pomyślałem, że to może być miejsce dla mnie 🙂
Efekt jak w tytule – BĘDĘ TAM! 🙂 Moje prace najwidoczniej uzyskały jakieś tam uznanie i będę mógł pokazać się z nimi na niesamowitym evencie, specjalnie przygotowanym dla poszukiwaczy błyskotek.

Nie mogę się już doczekać, teraz moje ręce będą miały sporo drewna do przerobienia 😉

Giełda odbywa się 2 i 3 marca (sob/niedz), w godzinach 10-18. Po więcej informacji zapraszam na stronę Giełdy

Na wystawę trafiła nowa, elegancka kolekcja – nazwana przeze mnie Purpleheart – ponieważ elementy biżuterii w znacznej jak nie całej części tworzy drewno amarantu (z ang. purpleheart), jest to twarde drewno o ciepłym kolorze królewskiej purpury – nie trzeba chyba dodawać, że dodaje uroku 🙂

Kolekcja ta jest stworzona specjalnie na zbliżające się walentynki, dzień, w którym nasze ukochane osoby obdarowujemy specjalnymi i unikatowymi podarunkami.

Nie masz jeszcze pomysłu? Szukasz czegoś specjalnego? Eleganckiej biżuterii nigdy za wiele 🙂 sprawdź co zostało!

Przy tak pięknym drewnie, kawałkach błyszczącego mosiądzu i pachnących bursztynach pomysły aż same wskakiwały do głowy.

Na tych sztukach jeszcze nie koniec, w tym tygodniu planuję dodać jeszcze 2-3 sztuki, zależnie jak czas pozwoli, dlatego śledźcie wystawę oraz stronę na FB, bo tam trafiają najaktualniejsze informacje i zdjęcia wyrobów 🙂

Po ponad miesiącu tworzenia strony, edycji systemu sklepowego oraz mailowego, mogę śmiało stwierdzić że strona gotowa jest w podstawie dla wszystkich odwiedzających i szukających okazji do kupienia czegoś specjalnego dla siebie lub dla bliskiej osoby.
Oczywiście jeszcze nie zamierzam spocząć na laurach, nadal jest sporo pracy usprawniającej działanie wspomnianych systemów, a także dodatkowe opcje, które mogą ułatwić Wam buszowanie po stronie.

Razem ze otwarciem wystawy, co zbiegło się akurat na termin przedświąteczny – przygotowałem małą kolekcję wisiorków a także kolczyków które do niej pasują – lecz nadal dostępne osobno. Zapraszam więc do jej odwiedzenia – może coś znajdziesz dla siebie 😉

Po prawie trzech latach dłubania w swoim pokoju różnorakiej biżuterii z drewna, nadszedł czas aby wyjść poza fejsbukową stronę i rozszerzyć trochę grono zainteresowanych.

W zasadzie póki co nie planowałem tego ale jakimś impulsem zaglądnąłem w możliwości internetowe a wujek Google podpowiedział, że nie jest to takie już toporne jak kiedyś. Pół dnia czytania, wybierania i ustawiania i myk, 5 listopada stanął serwer, domena i strona zaczyna się robić – oczywiście nie sama. Postanowiłem sam zabrać się za brudną robotę, może nie znam się na tym nie wiadomo jak, ale coś tam się kiedyś za gówniarskich lat grzebało w HTML’u, php czy też gotowych portalach… trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty.